Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osibisa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osibisa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lutego 2023

W rytmie Afryki – „Jazz. Rytm i Piosenka” ze I 1973 r.

 

Na początku lat 70. XX w. na Zachodzie Europy nagle popularny stal się afro rock, a więc muzyka grana przez zespoły afrykańskie pochodzące z Zachodniej Afryki. Prym wśród nich wiodły: Osibisa, Assagai i Lafayette Afro Rock Band. Obok typowego instrumentarium rockowego tworzonego przez gitary, perkusję i instrumenty klawiszowe używały one także charakterystycznych dla muzyki etnicznej Afryki i Kuby instrumentów perkusyjnych, w tym kongów i bongosów. Największą sławę wśród nich zyskała grupa Osibisa, która wyjątkowo umiejętnie i chwytliwie połączyła typową muzykę afrykańską z muzyką rockową, jazzową i funkiem tworząc własny oryginalny styl. Przynajmniej dwa jej albumy: „Osibisa” (1971) i „Woyaya” (1972) na trwale weszły do kanonu światowego rocka.

Na fali popularności tego zespołu wypłynęły także inne gwiazdy afro rocka, co spotkało się także zainteresowaniem ówczesnej polskiej prasy muzycznej, czego dowodem jest ten artykuł napisany przez młodego Marka Wiernika.

Z drugiej strony w komuszym systemie w jakim istniała wówczas Polska mile widziano muzykę z mocno uciśnionej przez białych imperialistów czarnej Afryki.

poniedziałek, 25 października 2021

Egzotyczny rock: Santana / Osibisa – artykuł w „Jazz. RiP” nr 12 z 1971 r.

 

Ludzie w Polsce okresu PRL chcieli wierzyć, że żyją w cywilizowanym kraju, bo nie chcieli przyjąć do wiadomości, ze żyją w sowieckiej kolonii, a w najlepszym razie, w takiej lepszej wersji „Trzeciego Świata”. Jak pokazał kryzys gospodarczy lat 80., to raczej żyli w całkowicie upadłym kraju Trzeciego Świata.

Z tej racji chętnie czytano o różnej egzotyce, a za taką uważano wówczas latynoskiego gitarzystę Carlosa Santanę. Był on wówczas dość znany, ale w Polsce ciągle traktowano go bardziej jako ciekwao0stkę niż w pełni wartościowego muzyka. Tym większą egzotyką dla rodzimych patriotycznie nastawionych melomanów był, znany obecnie jedynie koneserom, afro-brytyjski zespół Osibisa. Zestawienie obu tych wykonawców w tym jednym artykule nie było więc przypadkowe, choć może nie koniecznie ich autor miał coś złego na myśli.